Bartoszewski, odnosząc się do sondaży, z których wynika, że niemal połowa Polaków uważa dziś wprowadzenie stanu wojennego za słuszne. Zaapelował do rządu, aby uregulować sprawy emerytalne opozycjonistów, którzy dzielnie walczyli w przeszłości, a teraz często nie mają za co żyć.
. - To mimo wszystko jest dużo - zaznaczył.
Jego zdaniem niezwykle trafnie został wybrany kierunek działań Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej - podziemnej władzy "S", która nie chciała frontalnej rozprawy, ale zdecydowała się na formułę społecznego pokojowego oporu. Abp Tadeusz Gocłowski i bp Alojzy Orszulik (wówczas rzecznik Episkopatu). Powiedział, że gdyby był na miejscu generała, postąpiłby inaczej i "dołączył do ludzi", ale "gen. Z zapowiedzianych w programie gości zabrakło prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który nie dojechał na konferencję z Wrocławia, oraz prezesa IPN prof. Byli sprzyjający "Solidarności" księża - m.in. Żaden polski interes nie uzasadniał wprowadzenia stanu wojennego - mówił. Bronisława Geremka wyniki opinii społecznej też były "bolesną lekturą". Dla prof. Był Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki, Bronisław Geremek, Bogdan Borusewicz, Zbigniew Bujak. Prof. Andrzej Friszke tłumaczył, że bardzo trudno jest obliczyć siłę oporu, ale przypomniał, że 31 sierpnia 1982 r. Spowodował, że wchodziliśmy w 1989 r. - Bo partia komunistyczna ani moralnie, ani ideowo nie była przygotowana do kompromisu - mówił prof. - Interwencja Związku Radzieckiego była nie alternatywą stanu wojennego, ale najostrzejszym z jego planowanych przez władze wariantów. Także byli korespondenci Zachodniej prasy w Polsce podkreślali, że wówczas obalenie komunizmu nikomu - ani na wschodzie, ani na zachodzie Europy - nie wydawało się możliwe.
Dlaczego jednak władza komunistyczna przegrała? Abp Tadeusz Gocłowski powiedział o roli Jana Pawła II, wskazując, że dziełem Boskiej opatrzności był wybór Karola Wojtyły na papieża. Ze społeczeństwem zmęczonym i zdezintegrowanym - mówił.
Jednak pierwszy przewodniczący "S" Lech Wałęsa doradzał ostrożność w osądzeniu gen. - Stan wojenny był postrzegany jako dobrze zorganizowany. - Jeśli ktokolwiek wątpi, że Polska jest pod opieką Boga, to powinien porzucić te wątpliwości, gdy się zważy, że ten człowiek zjawił się właśnie w tym czasie - powiedział.