W grę będzie wchodził kontrakt wieloletni "powyżej 10 lat". Na razie zarząd PGNiG nie przewiduje posiadania własnej floty do transportu gazu.
Przez czterdzieści lat, od kiedy eksploatowane są w USA takie terminale, nie doszło tam do żadnej awarii zagrażającej ludziom - podkreślono. Dodał, że w tej chwili żaden z polskich armatorów nie jest przygotowany do eksploatacji tego typu statków. Połowę dostaw skroplonego gazu odbiera Japonia.
Dodał, że w tej części Europy będzie to pierwszy taki terminal.
O budowie terminalu rząd zdecydował na początku 2006 roku.
Obecnie rynek LNG należy do najbardziej dynamicznie rozwijających się sektorów energetycznych na świecie. (PAP)
mgm/ je/ jra/
. Najwięcej terminali LNG jest we Francji, Hiszpanii i we Włoszech. Z ich analiz, na które powoływano się na konferencji wynika, że hipotetyczna katastrofa takiego tankowca, w przeciwieństwie do tankowca transportującego produkty ropopochodne, nie spowodowałaby negatywnego oddziaływania na środowisko. "Z punktu widzenia kosztów najbardziej korzystne będzie zakontraktowanie gazu z dostawami do terminala" - wyjaśnił Zwierzyński. Wzrośnie zapotrzebowanie na ten surowiec.
"Była to decyzja wyłącznie biznesowa, podjęta bez jakiegokolwiek nacisku czy sugestii ze strony polityków" - zapewnił w czwartek dziennikarzy Zwierzyński. "Maksymalnie 5 procent będziemy przewozić cysternami kolejowymi i samochodowymi" - dodał. "To prototypowe rozwiązanie dla tego regionu i w tym klimacie" - zaznaczył. Gaz spalałby się na powierzchni wody płomieniem podobnym do tego, który mamy w kuchenkach gazowych - wyjaśniono.
Jak podkreślił Zwierzyński, 95 proc. W 2011 roku ma nastąpić uruchomienie terminalu i pierwsze dostawy skroplonego gazu do Polski. Następnie - jak poinformował - niewielkie udziały będą mogły objąć podmioty zewnętrzne.